Może zacznę od początku i opowiem trochę o swoim życiu. Gdy miałem osiem lat, jechałem z rodzicami na wakacje nad morze, niestety mieliśmy wypadek, przeżyłem jedynie ja. Nie chcąc trafić do domu dziecka uciekłem z miejsca wypadku i skryłem się w lesie. Trafiłem do świata innego niż real, sam nie do końca pamiętam jak to się stało, tak po prostu... jednak nie wszystko było takie piękne jak się może wydawać, musiałem uważać ponieważ nie jeden zły człowiek na mnie polował, niewiele było takich osób jak ja, którzy mają moce, w dodatku byłem jednym z trzech na świecie którzy posiadali wszystkie.
Szedłem właśnie przez miasto pozostając cały czas czujnym. Przede mną szła dziewczyna o długich, brązowych włosach, wzrok miała wbity w ziemię, wyglądała jak by była zupełnie nieobecna. Weszła na ulicę nie rozglądając się czy coś jedzie. W pewnym momencie zobaczyłem nadciągający samochód.
- Uważaj! - krzyknąłem teleportując się koło niej i jednocześnie zatrzymując czas, stając pomiędzy nią a samochodem gdyby jednak zatrzymywanie czasu się nie udało, na szczęście się udało.
Dziewczyna spojrzała na samochód z dużymi oczami a następnie na mnie.
- Jak ty... - zaczęła, jednak trochę jej przerwałem.
- Zapomnij, tego nie było, nie widziałaś mnie. I uważaj następnym razem. - powiedziałem zakładając kaptur, przebiegając przez ulicę i włączając czas.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz