- Więc tak... zaczęło się jak miałem...dwa lata, owszem jest wiele innych, praktycznie nie znałem swojej rodziny więc nie wiem, nie jestem stąd. - odpowiedziałem kolejno na wszystkie pytania, nie przestając głaskać psa za uchem.
- Jak to nie znałeś?
- Jak miałem 4 lata był wypadek, nie chciałem trafić do domu dziecka więc uciekłem z miejsca wypadku, schowałem się w lesie i jakoś... oj no sam nie wiem, film mi się urwał. - westchnąłem pod nosem. - Nikt mi nigdy nie chciał tego wyjaśnić.
- Więc skoro nie jesteś stąd, to... skąd, kto się tobą zajmował?
- Posłuchaj, wiesz już dużo, aż za dużo a to naprawdę niebezpieczne. Mój świat wcale nie jest kolorowy dlatego że mam moce, wolał bym być zwykłym człowiekiem i mieć ich wszystkich z głowy.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz