sobota, 31 października 2015

Od Taigi

Do dzisiejszych moich obowiązków należało sprzątanie sklepu, ewentualną pomoc klienta. Starałam się skupić na tym co robiłam jednak pojawienie się chłopaka wcale mi tego nie ułatwiło
- Powinnam pytać skąd wziales tego psa?- zapytałam jedynie podchodzac do szczeniaka i glaskajac go
- Znalazł mnie w parku, przyzwyczaił się to go wziąłem - Wyjaśnił
- Pewnie będzie to owczarek niemiecki czy czystej krwi to nie wiem powie Ci to weterynarz - usmiechnelam się do małego, z zaplecza wzięłam opakowanie z przekaskami dla szczeniat i dałam mu kawałek
- Interesujesz się zwierzętami? - zapytał ponownie, jego pytania bynajmniej mniej dziwiły
- Po prostu je lubię, to dopiero szczeniak więc nie karm go byle czym ma jeszcze wrażliwy żołądek - Wyprostowalam się patrząc na niego.
- Dzięki, za wskazówki - kącik jego ust delikatnie się podniósł
- To nic - zapewnilam - Ale nie mogę gadać, mam jeszcze sporo do zrobienia
- Możesz być tam gdzie wczoraj o tej samej godzinie?
- Mogę - wyszłam z magazynu idąc na sklep kontynuując swoje zajęcie. W domu niestety trafiłam na bójkę i na moje nieszczęście tym razem i mnie się oberwalo. Siniak na brzuchu i rozcieta warga to w sumie i tak dobry wynik. Przykrylam rany pudrem i blyszczykiem tak że nie było nic widać. W końcu skoro mówiłam że będę to wypadałoby być zresztą interesuje mnie jego historia. Na miejscu byłam punktualnie, Axel już czekał
-  Teraz ja zadaje pytania - zaczęłam na wstępie będąc w bezpiecznej odległości nie chciałam słyszeć pytań co mi się stało zresztą i tak jak zawsze powiedziałabym ze miałam spotkanie ze schodami
- Słucham - powiedział jedynie
- Od jak dawna masz moce? Są inni? Każdy w twojej rodzinie jest taki? Od jak dawna tutaj mieszkasz?

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Ally | graphicposion