- Ale ja nie potrafię takich zumba itp. - jęknąłem.
- Ale marudzisz... - uśmiechnęła się lekko, złapała mnie za ręce i zmusiła abym wstał. Puściłem jakąś muzykę. - To jest proste, lewa noga, prawa noga, później na odwrót. - wyjaśniła.
Spojrzałem na nią lekko niezrozumiale, po czym wbiłem wzrok w ziemię aby nie nadepnąć jej na nogi, okazało się to nie być takie trudne jak się wydawało.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz