poniedziałek, 2 listopada 2015

Od Taigi

- Tylko mam nadzieje że nie chrapiesz i nie kopiesz w nocy bo wiesz chce się wyspać - Zaśmiałam się cicho opierając się o jego ramie
- Spokojnie, jestem spokojny - Zauważałam na jego twarzy mały uśmiech - Tak poza tym idziesz jutro do racy?
- Tak, ale na południe więc raczej się nie zobaczymy - Spojrzałam na niego z małą minką, ten jedynie westchnął kręcąc z moich włosów loki
- No trudno, w końcu to Twoja praca - Stwierdził po chwili milczenia
- No niestety - Przeciągnęłam się, a kiedy pies zeskoczył z jego kolan, żeby rozłożyć się na dywanie położyłam na nich swoją głowę - Ale masz wygodne kolana - Zachichotałam

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Ally | graphicposion