Usmiechnelam się lekko po czym nagle zaczęłam się śmiać, nie mogłam opanować śmiechu. Axel spojrzał na mnie zdezorientowany
- Jestem gdzieś brudny? - zapytał nagle, pokiwalam jedynie przecząco głową
- Jak my teraz wyjdziemy? - przechylilam lekko głowę ciągle się uśmiechając. Na twarzy chłopaka również znalazł sie uśmiech, po chwili teleportowal się za ogrodzenie.
- Tak - ponownie znalazł się obok mnie
- Ej to nie fear a co ze mną? Ja tak nie potrafię - skrzyzowalam ręce robiąc ponurą minke
- Póki co i tak musisz odpoczywać, a pozniej się coś wymyśli - położył rękę na moim policzku
- Nie mogę cały czas siedzieć u Ciebie, mam własne mieszkanie, muszę pracować - zaczęłam
- Na razie musisz odzyskać siły, reszta się nie przejmuj. Zrobię zakupy, wejdę do Ciebie po rzeczy i wrócę dobrze? - uśmiechnął się lekko na co skinelam głową
- Dam Ci tylko klucze od mieszkania i napisze co potrzebuje - Oboje weszliśmy do mieszkania wzięłam kartkę i zaczęłam wypisywać co najbardziej jest mi potrzebne chociaż i tak wyszło tego całkiem sporo. Chłopak się teleportowalam a ja stwierdzilam że trochę ogarnę mieszkanie, w końcu skoro tutaj jestem to coś zrobić mogę
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz