Spiorunowałem chłopaka wzrokiem, ten nie zbyt się mną przejął, dalej robił maślane oczy i mrugał jak jakiś debil do dziewczyny.
- Coś ci wpadło do oka? Czekaj, zaraz pomogę. - powiedziałem popychając go.
- Axel, odpuść. - złapała mnie za rękę, odciągając od chłopaka.
Za jakąś minutę wejdzie tu jej szefa a ja nie chcę robić Tai problemów, na pewno nie są jej potrzebne. Ale daję słowo, jeśli ten debil jeszcze raz ją dotknie, to nogi z dupy powyrywam.
- Idziemy? - spytałem kierując wzrok na dziewczynę.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz