Tai poszła do kuchni natomiast ja do łazienki. Stanąłem przed lustrem i przeczesałem włosy ręką ogarniając je z porannego nieładu, następnie obmyłem twarz zimną wodą aby się w zupełności obudzić. Po wyjściu od razu poczułem zapach śniadania, ruszyłem do kuchni.
- Jak ładnie pachnie. - szepnąłem jej do ucha obejmując w pasie.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz