- To ja proponuje obiad u mnie - uśmiechnęłam się
- Ty gotujesz? - Zapytał odwzajemniając gest
- Ja, tylko musimy jeszcze skoczyć do sklepu dokupię kilka rzeczy i do mnie, pokaże Ci przynajmniej co umiem - Zachichotałam, a chłopak skinął głową. Zatrzymaliśmy się pod sklepem - Idziesz ze mną? W sumie nie mam dużo do kupienia, ryba trochę warzyw, może coś na deser - Uśmiechnęłam się otwierając drzwi
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz