- Ja też... - powiedziałem cicho.
Przymknąłem na chwilę oczy ciesząc się chwilą, powoli przejeżdżałem dłonią po jej plecach. Siedzieliśmy tak dość długo, żadnemu z nas się nigdzie nie śpieszyło. Myślałem że straciłem ją na zawsze... nie przeżyłbym tego.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz