Co jakiś czas do mojego pokoju wchodził nowy stwór, co jakiś czas dostałam coś do jedzenia czy też picia, jednak coś mi tutaj bardzo nie pasowało. Po co mnie sprawdzają? Dlaczego chcą upozorować moją śmierć, co się dzieje z Axelem? Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi
- Wróciłem do mojej ulubienicy - Znowu zawitał ten straszliwy ork, w sumie nawet nie wiem jak inaczej mogłabym go nazwać, ale na pewno był ich szefem, każdy w pobliżu się go bał, słuchał go
- Axel wam nie uwierzy! - Warknęłam
- Nie? to patrz - Pokazał mi jakąś kulę, w środku siedział chłopak, był załamany, chyba płakał
- Nie! Axel! - Zaczęłam krzyczeć, a on... Spojrzał w moim kierunku
- Głupia! - Uderzył mnie w policzek przez co upadłam na łóżku - Z wami ludźmi są same problemy, nie możesz siedzieć cicho! - Zaczął na mnie krzyczeć
- Słyszał to, słyszał mnie - Zaczęłam mówiąc cicho sama do siebie
- Zobaczymy co powiesz jak nie dostaniesz wody - Ze złością wyszedł z pokoju, a ja znowu zostałam sama myśląc w jaki sposób mogłabym uciec
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz