Spojrzałam na chłopaka i pokiwałam jedynie głową. Podeszłam do kranu i zaczęłam się myć, kiedy wycierałam twarz spojrzałam na piekarnik
- Nasza kolacja już będzie, wyjmiesz? Ja wszystko zaniosę do salonu - Wzięłam do rąk miskę z sałatką i poszłam w stronę salonu
- Pachnie świetnie - Powiedział idąc z rybą w moją stronę. Po kilku minutach siedzieliśmy oboje w salonie oglądając wiadomości i zajadając się rybą
- Frytki były nieco za długo w piekarniku - Przyznałam pijąc sok - Ale tak dobrze nam poszło - Przyznałam z uśmiechem
- Narzekasz, według mnie są dobre - Wzruszył ramionami
- Ale powiedz, 5 minut mniej i były by bardziej miękkie - Zauważyłam celując w niego frytką
- Lubię chrupiące - Pokazał mi czubek języka, przez co rzuciłam o jedną frytką, ten spojrzał na mnie zaskoczony - Frytkami?
- Nie, ziemniakami - Zachichotałam
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz