Wzięłam mały łyk wina po czym spojrzałam na chłopaka
- Mniej więcej, będę musiała się przyzwyczaić do mieszkania samej, w ciszy - podniosłam lekko kącik ust
- Rozumiem, całe życie mieszkalas z kimś - cały czas mi się przyglądał co było mile, przynajmniej wiedziałam że mnie słucha
- Dokładnie - westchnelam - Jakbym miała problem z takimi typowo meskimi sprawami to mogę zadzwonić? - zapytałam z niepewnym uśmiechem
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz