- To cześć. - uśmiechnąłem się lekko.
Gdy tylko dziewczyna zniknęła za drzwiami ruszyłem w stronę swojego domu, gdy wróciłem położyłem się na kanapie i gapiąc w sufit myślałem o tym co się stało, wyciągnąłem z kieszeni telefon i zadzwoniłem do Taigi, tak jak mówiłem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz