Usmiechnelam się widząc psa który radośnie biegał po całym parku, musiał sprawdzić wszystko co było dosyć zabawne. Usiedlismy się na ławce kontynuując rozmowe
- Poczekaj która jest w ogóle godzina? - zapytałam nagle próbując znaleźć swój telefon
- Zaraz będzie 15 - odpowiedział - Mama do Ciebie dzwoni, masz go w torbie - Spojrzałam na niego nieco zaskoczona jednak wyjelam telefon. Odeszlam kawałek i przylozylam słuchawkę do ucha. Dziwnie było słyszeć trzeźwy głos matki, chciała żebym przyszła cóż nie pytałam o nic więcej tylko przytaknelam i się rozlaczylam. Wróciłam do chłopaka
- Dzięki za rozmowe i w ogóle ale muszę iść
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz