- Posłuchaj... Nie jestem superbohaterem, nikt mnie tu praktycznie nie potrzebuje. Nie interesuje mnie to, że jesteś zwykłą dziewczyną, dla mnie jesteś wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. A rodzicami się nie przejmuj, najwyraźniej nie dorośli do tego, żeby uszanować taki skarb. - uśmiechnąłem się patrząc jej w oczy i kładąc swoją dłoń na jej.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz