Czułem że dziewczyna nie jest ze mną zupełnie szczera, jedna z mocy... jednak skoro nie chce o tym mówić to nie chce, nie będę naciskać.
- Mam takie pytanie, trochę dziwne... - zacząłem, dziewczyna spojrzała na mnie pytająco. - Ile tu jest cmentarzy?
- Dwa z czego jeden jest strasznie zaniedbany i praktycznie nikt tam nie wchodzi. - odpowiedziała po chwili namysłu. - A co?
- A nic, tak. - wzruszyłem lekko ramionami, dając niewielką resztę ciasta Aleksowi. - Długo tu mieszkasz?
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz